piątek, 25 lipca 2014

Munio i ciacho


Dorwałem łakocie...

Jak widać, smakowało :)

Dalia o poranku


Kurier przyniósł "zabawki" dla Czarka ;)

Na ochłodę lemoniada grejpfrutowa! ^^

Na placu zabaw...
Uśmiechnięty robaczek :)


Taki jestem przystojniacha! ;)



Edit: Właśnie dostarczyli potwora, stoi majestatycznie w naszej kuchni i czeka 48h na pierwsze uruchomienie. Brak mocy nie przeszkadza jednak Muniowi, zawzięcie mrozi spinacze do prania... :D

Do tej stojącej obok nie ma nawet porównania... 

Bardzo jesteśmy zadowoleni z naszego wyboru ;)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz