Znowu zapuściłam bloga... ale już śpieszę z aktualizacją :)
Na pierwszy ogień zdjęcia z listopadowego naprawiania rowerów:
A teraz zdjęcia z ostatnich dni... Pierwsze starcie z choinką i radość z otrzymanego prezentu... przedwcześnie otrzymanego. Mały troglodyta nakrył mnie na pakowaniu mu prezentu i nie miałam serca mu go już nie dać... no cóż... jemu się zatrze w pamięci, że 24 grudnia dopiero przed nami :D Ważne, że dziecko zadowolone :)
Oto jego nowe nabytki - stoliczek i przybory plastyczne :)
Jak widać nowe dzieła powstają szybko ;)
Mama czasem pomagała...
Język wystawiony jako wspomagacz skupienia i precyzyjności
Oto pierwsza galeria jego dzieł :)
Jest radość ^^
Do usłyszenia wkrótce!
Wesołych Świąt! Uściski i całusy śle Munio i reszta bandy :)