Szukałam ostatnio mego dziecka. Wołam, szukam. Nic. Cisza.
W końcu się odezwał, gdzieś w krzakach na tyłach ogródka. To co mi pokazał musiałam uwiecznić na zdjęciach. Taki mały przyrodnik z tego mojego Munia :)
 |
| Bazylia zmartwychwstała. A już spisałam ją na straty :) |
 |
| Munio pokazał mi jeżyny! |
 |
| Mały druid pomaga zbierać owoce ;) |
 |
| Tymczasem, ktoś cały czas miał nas na oku... a raczej wielu oczach :D |
 |
Na razie uzbieraliśmy tyle. Musieliśmy się ewakuować do domu bo
przyleciało jakieś paskudztwo szerszeniopodobne. Na osiedlu dookoła nas pełno jeżyn, później dokończymy zbieractwo. O ile nie będzie lało... |