piątek, 15 sierpnia 2014

Tajemniczy ogród

Szukałam ostatnio mego dziecka. Wołam, szukam. Nic. Cisza.
W końcu się odezwał, gdzieś w krzakach na tyłach ogródka. To co mi pokazał musiałam uwiecznić na zdjęciach. Taki mały przyrodnik z tego mojego Munia :)

Bazylia zmartwychwstała. A już spisałam ją na straty :)



Munio pokazał mi jeżyny!



Mały druid pomaga zbierać owoce ;)

Tymczasem, ktoś cały czas miał nas na oku... a raczej wielu oczach :D


Na razie uzbieraliśmy tyle. Musieliśmy się ewakuować do domu bo
przyleciało jakieś paskudztwo szerszeniopodobne. Na osiedlu dookoła nas pełno jeżyn, później dokończymy zbieractwo. O ile nie będzie lało...



















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz