niedziela, 29 czerwca 2014

Poranne szaleństwa i poharatana gęba



Nagrałam poranne wariacje mego dziecka. Później ów dziecko, w przypływie emocji i szczęścia poharatało sobie twarz o kant stołu.. no cóż, tak to już bywa z łobuzami, przynajmniej na dzielni nikt nie będzie go zaczepiał, bo wygląda jak zahartowany w boju zbir.





Rocky VI
Pozdrawiamy cieplutko! Wypatrujcie nas początkiem wrześnie, bo nadlatujemy ;)

poniedziałek, 16 czerwca 2014

Owocowy zawrót głowy

Jak powszechnie wiadomo zwariowałam, zaczęłam się odchudzać, ćwiczyć i w ogóle przechodzę na semiwegetarianizm...
Byliśmy wczoraj na spacerku, a dziś Munio pozował do owocowej sesji. Po powrocie z zakupów (na których zaopatrywałam się w żywność na mą dietę) Munia zafascynowały owoce... a konkretnie jeden.

Dziecko na smyczy wyprowadzane... żeby nie było to profesjonalny plecak Batmana jest!

Krzywię się bo lizaka mi dali źli ludzie...



Łąki łan...

Citong, szpieguje dla CIA zapewne...

Ciśniemy pod górkę, ponieważ nierozmyślnie powiedziałam "Ciekawe co jest za tą górką"

Osiedle domków jakieś...

A my dalej pod tą górkę...

Widok z rzeczonej górki

Za górką również jest łąka. Aż dziw normalnie, trzeba było sprawdzić na GPS'ie

Idziemy dalej... czyjeś artystyczne malowidła...

Strasznie patriotyczny względem swego miasta ktoś jest...

No właśnie... ale faaaajne! ;)

Tak, zaatakowałam obydwu golarką. Raz na jakiś czas trzeba pozbyć się kołtuna...

Koniec spaceru... zmierzamy do domu.

Dzisiejsze owocowe zakupy

Skład mojej diety i podstępne lepkie łąpki

No a co to?

Duże i okrągłe...

Hmm a może to drugie dziwne coś?

To okrągłe jest chyba fajniejsze...

A może to pachnie?

Wybieram to! (Bo każdy facet lubi duże melony) :D


Na razie tyle wieści mam dla was...
Pokażemy się wkrótce! Pozdrawiamy wszystkich ciepło i jedzcie owoce (nie mylić z owcami)!

poniedziałek, 2 czerwca 2014

Munio gra na pianinie :)

"Nowy" nabytek

Użyłam cudzysłowu bo nasz nabytek liczy sobie prawie 100 lat a dokładnie 97 ;)
Wydaliśmy na niego fortunę bo aż 99 pensów, ale za to satysfakcja z uratowania przed roztrzaskaniem tak pięknego instrumentu jest olbrzymia i bezcenna. Jakiś gość wystawił na aukcji pianino, napisał że jak nikt go nie weźmie to roztrzaska i wywali z resztą gruzu, bo robi remont i mu przeszkadza. A ja jak tylko zobaczyłam ten kwiat stwierdziłam, że tak nie można i ruszyłam z odsieczą! Czarek wylicytował pianino za 99 pensów, zadzwonił do gościa ugadał się i wieczorem z naszym znajomym podjechali po nie dużym samochodem. I tak staliśmy się posiadaczami pięknego instrumentu. Ważne pytanie - działa to w ogóle? A działa, klawisze brzmią czysto i ładnie. W większości nasza naprawa będzie polegała na rozłożeniu go i wyczyszczeniu z kurzu, bo przez to niektóre młoteczki nie chcą wracać na miejsce. Na pewno będzie trochę pracy przy nim ale raz się żyje, a mnie się w głowie nie mieści jak można by taki piękny instrument zniszczyć. Tak się nie robi, tak jak z książkami, nie niszczy się tylko szanuje. Ja tam wyznaję religię pod tytułem odnów i napraw ;)
A oto i pianino i młody wirtuoz, który już się do niego dorwał :)


Prawda że jest śliczne?

niedziela, 1 czerwca 2014

Wycieczka do...

... zoo? Nie, nie do zoo. Do Centrum Natury :) Z okazji Bank Holiday skoczyliśmy w pociąg do Birmingham żeby pooglądać zwierzątka. Pogoda była kiepska ale za to Munio świetnie się bawił oglądając małpki i surykatki. Obiekt moich westchnień udawał czapkę wysoko na drzewie, więc niestety nie udało mi się jej sfotografować, a mowa o pandzie czerwonej. Z resztą co będę zanudzać, oto fotki z wycieczki :)
Jak wysiedliśmy z pociągu powitał nas Uniwersytet w Birmingham

Munio w swojej nowej bryce

Big ben?! Nie :D

Dość nietypową architekturą się charakteryzował cały uniwersytet




Jakiś taki zmartwiony Muniolo wyszedł :p



Niejaki Georg I

i oczywiście Koń

A oto cel naszej podróży Nature Centre

zwierzyna ptasia

zwierzyna lemurzasta 

Króle Juliany

Timony... Munio był zachwycony surykatkami


Munio machał surykatkom 

Małpiarz

Wyderka Bożena

Znowu Timony


Stefan i Gienka... podoba mi się koedukacja zwierząt w tym ośrodku


a na zakończenie kapibara Barbara i jej potomstwo

Munio z okazji dnia dziecka dostał kredki świecowe


Taki se nabazgroliłam ostatnio łobrozek ;)

jak widać nie może się z nimi rozstać...


News! Munio nauczył się robić a-ku-ku :D A tak poza tym to wszystko w porządku, żyjemy, mamy wszystkie kończyny i w ogóle. Pozdrawiamy wszystkich gorąco! :)