Prawda że jest śliczne?
poniedziałek, 2 czerwca 2014
"Nowy" nabytek
Użyłam cudzysłowu bo nasz nabytek liczy sobie prawie 100 lat a dokładnie 97 ;)
Wydaliśmy na niego fortunę bo aż 99 pensów, ale za to satysfakcja z uratowania przed roztrzaskaniem tak pięknego instrumentu jest olbrzymia i bezcenna. Jakiś gość wystawił na aukcji pianino, napisał że jak nikt go nie weźmie to roztrzaska i wywali z resztą gruzu, bo robi remont i mu przeszkadza. A ja jak tylko zobaczyłam ten kwiat stwierdziłam, że tak nie można i ruszyłam z odsieczą! Czarek wylicytował pianino za 99 pensów, zadzwonił do gościa ugadał się i wieczorem z naszym znajomym podjechali po nie dużym samochodem. I tak staliśmy się posiadaczami pięknego instrumentu. Ważne pytanie - działa to w ogóle? A działa, klawisze brzmią czysto i ładnie. W większości nasza naprawa będzie polegała na rozłożeniu go i wyczyszczeniu z kurzu, bo przez to niektóre młoteczki nie chcą wracać na miejsce. Na pewno będzie trochę pracy przy nim ale raz się żyje, a mnie się w głowie nie mieści jak można by taki piękny instrument zniszczyć. Tak się nie robi, tak jak z książkami, nie niszczy się tylko szanuje. Ja tam wyznaję religię pod tytułem odnów i napraw ;)
A oto i pianino i młody wirtuoz, który już się do niego dorwał :)
Prawda że jest śliczne?
Prawda że jest śliczne?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz